Dług z tytułu prywatnej pożyczki urósł trzykrotnie, co robić?

Pytanie: Czternaście lat temu pożyczyłam od koleżanki z Łodzi dużo pieniędzy, następnie wskutek zawirowań życiowych nie miałam możliwości oddać. Wierzycielka podała sprawę do sądu i skończyło się w 2005 roku na komorniku który nic ode mnie nic ściągnął, bo ja naówczas nic nie miałam, pracy też nie miałam, po kilku miesiącach sprawę umorzył. Następnie wyjechałam za pracą za granicę i wróciłam na początku tego roku, otrzymałam duży spadek po zmarłej cioci. O moim powrocie do Polski i o spadku już rozeszło się, mieszkam w małym mieście, wierzyciela pewnie też się dowie albo już wie a mój dług z odsetkami wobec niej to dzisiaj ponad 150 tysięcy – trzykrotność pożyczki. Nie chciałabym żeby uruchomiła komornika, może Pan podsunie pomysł jak załatwić sprawę, może dogadać się z nią?

Porada prawna: Roszczenia z tytułu odsetek narosłych po wydaniu wyroku przedawniają się po trzech latach a nie jak do niedawna po dziesięciu a obecnie po sześciu latach (jak należność główna). W związku z powyższym, wierzyciel może żądać od Pani odsetek (z tych narosłych po wydaniu wyroku) tylko za trzy ostatnie lata.

Jeżeli wierzyciel nie wniesie ponownie wniosku egzekucyjnego do komornika, to w przyszłym roku całe roszczenie włącznie z kwotą główną ulegnie przedawnieniu. Jeżeli jednak uważa Pani, że wierzyciel (dowiedziawszy się o Pani powrocie i otrzymaniu spadku) złoży do tego czasu wniosek egzekucyjny, to warto próbować się dogadać z nią, proponując zwrot np. tylko należności głównej pożyczki i informując o przedawnieniu odsetek jak i o tym (jeśli ona wspomni iż wie o Pani spadku), że spadek wcale nie jest taki duży jak ludzie mówią.